×

Ostrzeżenie

JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /emiedzyrzecz2/images/galerie/MOK/powiatowe-teatr2014.
×

Uwaga

There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/galerie/MOK/powiatowe-teatr2014
Menu
Kęszyca Leśna gospodarzem Dożynek Gminnych

Kęszyca Leśna gospodarzem Dożynek G…

            Kęszyca Leś...

Cash Broker Stal Gorzów - Włókniarz Częstochowa 57:33

Cash Broker Stal Gorzów - Włókniarz…

Fotorelacja z meczu z dni...

W malinowym chruśniaku działkowym – Dożynki 2017

W malinowym chruśniaku działkowym –…

            Stosowna do...

Było militarnie za budynkiem MOK…

Było militarnie za budynkiem MOK…

            Piknik Mili...

Zapisz się na AWANS

Zapisz się na AWANS

            Zapisz si...

Bach na violę da spalla - Jesenka Balic Zunic

Bach na violę da spalla - Jesenka B…

            Wioloncze...

Przedsionki Raju w Międzyrzeczu…

Przedsionki Raju w Międzyrzeczu…

            W tym roku ...

Prev Next

Powiatowe Spotkania Teatrów Dziecięcych i Młodzieżowych

  • Napisane przez  Iwona Wróblak
  • Komentarze:DISQUS_COMMENTS
Powiatowe Spotkania Teatrów Dziecięcych i Młodzieżowych

Trzy teatry w tym roku wzięły udział w Powiatowych Spotkaniach Teatralnych w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury. Dwa z nich prowadzi Izabela Spławska, trzeci przyjechał do nas z Brójec.

„Do – mi – no". Zespół Teatralny ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Międzyrzeczu. Tytuł spektaklu „Zmorka i Ślimaczek". Opracowanie muzyczne Tomasz Gąssowski, z filmu „Imagine". Reżyseria Izabela Spławska.

Rzecz o szkole, o nauce, o pedagogach i nauczycielach. O Dziecku. Które powinno być Podmiotem, a nie jest – może strukturalnie... Temat stary i nigdy nie wybrzmiały do końca, o którym się mówi ciągle i w niedosycie. O Małym Człowieku, któremu należy się szacunek.

Postument – pomnik jest na scenie. Na nim nie – Dziecko, tylko Nauczyciel, bo Dla Niego jest szkoła, nie dla dziecka... On jest pomnikiem, dzieci są malutkie przy Nim, są tłem. Służą. Dziecko, które nie chce służyć jest Zmorką (nauczyciela). Nauczyciel czyli Pani Straszna. Nie lubi dzieci. Dzieci nie zawsze mają oparcie w domu rodzinnym, Zmorka nie ma akurat mamy, umarła jej, ma lalę, do której się przytula. I Ślimaczka, który pozwala jej powoli żyć, powoli dorastać. I wyobraźnię jeszcze ma.
Ślimaczek jest mądry. Bardzo mądry. Mówi jej – jeśli jesteś niezadowolona z tego, co masz, zmiana jest możliwa... Bardzo to dorosłe, bardzo dojrzałe. To podwaliny na aktywne w przyszłości życie. Cała sztuka pełna jest fraz, które można cytować jako życiowe mądrości, jak to w bajkach... Pani Izabela nie wybiera do swoich sztuk z dziećmi złych tekstów. Krok (do dorosłości) to przejście przez zamalowane drzwi (jak w Alicji w Krainie...). Ujrzenie życia w wielości jego wymiarów. Poznanie. Ślimak się nie spieszy, radzi to samo Zmorce. Trzeba mieć czas, by dojrzeć. Dzięki tej radzie Zmorka nabiera oddechu w płuca, czuje się swobodnie mogąc po prostu – oddychać i być – a Ślimaczek doradza jej nie zapominać o tym doświadczeniu.

Zmorka i Ślimaczek. Poezja na scenie dziecięcej – czyli wrażliwej na Prawdy Oczywiste, dotykającej sedna spraw najbardziej ważnych dla ludzkiej emocjonalności, inteligencji z nią związanej. I cisza słuchania o niej na scenie – najcenniejszy efekt, który zaistniał w czasie teatralnym, bogaty w znaczenia.

Dziecko ucieka w świat Bajki. Może „ucieka" to nieadekwatne wyrażenie jego sposobu widzenia, Ono tam po prostu jest. Akurat Zmorka tak robi, żeby zmniejszyć napięcie związane z toksyczną szkołą, aby wypocząć po Szkole, tej pracy, by zarobić na Olej w głowie... Ślimaczek ją usypia, kołysze. Daje schronienie. Dziecko czuje się samotne, czyli bezdomne w pewnym sensie. Nie ma domu, bo nie ma mamy. Co to samotność? Znowu bajkowa przypowieść: samotność to taki dom, którego nie widać. Też może być dobry ten dom, jako wypoczynek, sposób na nabranie sił i dystansu – czeka nas przecież w Życiu bycie samotnym, jako miejsce, w którym zawsze jesteśmy Ze Sobą, czasami tylko z innymi ludźmi. Od Ślimaczka uczy się, w Szkole powolnego spokoju, gdzie się powoli siedzi, bo niczego w wychowaniu dziecka nie można przyspieszać, posiadania Podręcznego Domu, który – jak Ślimak – symbolicznie powinna sobie nosić, może na grzbiecie, jak on, może tylko w swoim umyśle.

Zmorka chce zapracować na Olej w głowie, bowiem wmówili jej w Szkole, że go nie posiada. Że jest głupia (czyli nieposłuszna). Po pracy – wypocząć ono powinno. Po Szkole. Po ciężkiej harówce u Czarownicy, do której wygania ją swym nielubieniem dzieci Pani Straszna. Przejrzysty scenariusz, wypunktowane najważniejsze rzeczy. Nie pozbawiona humoru mądra bajka dla dzieci, taką jaką bywają dobre teatry dziecięce. Dobra dykcja u dzieci. Dobry spektakl. Dziecięce kreacje: Zmorka – Maja Kopczyńska, Krecia – Kamila Pertyk, Pani Straszna – Nikola Jaroszewska, Czarownica – Patrycja Walczak, Ślimak – Bogna Utrata.

Grupa Teatralna „Aniołki" ze Szkoły Podstawowej w Brójcach. Drugi tego dnia zespół teatralny. Reżyseria: Agnieszka Romańska – Ferenc i Monika Pilipczuk. Opracowanie plastyczne – Małgorzata Biernat. Tytuł przedstawienia: „O Rybaku i Złotej Rybce". Znany motyw bajkowy przedstawiony w klasycyzującej formie, gdzie dziecięcy chór stwarza jakby nastrój greckiej tragedii, do tego dochodzą jeszcze prastare jak zawód rybaka szanty żeglarskie – i markowane ruchem przezroczystej folii, pod którą zanurza się Złota Rybka (Jagoda Zamorska), morskie fale.

Trawestacja znanej bajki w obyczajową formę. Kreowanie Rybaka (przez Norberta Brzezińskiego) nadaje jej wyrazistego smaczku obyczajowego, wzmacnia wiarygodność psychologiczną, w jego bezradności wobec eskalacji żądań Baby (Natalia Chmurzyńska), która zechce w końcu zostać cesarzową. Ten tytuł-funkcja, jego enigmatyczność sprawia, że wszystkie poprzednie dary Rybki są anulowane, bo trzeba żądać rzeczy realnych... Nie ma koryta do prania, nie ma nowego domu, nie ma dworu królewskiego i rycerzy służących swojej pani (którzy nie okazują szacunku ich rzeczywistemu chlebodawcy – Rybakowi). Dekoracja sceny jest teatrem czyli tu nieprawdziwością, w swym zderzeniu z realem, nieprzystawalnością wartości człowieka (Baby) do jego oczekiwań. Manipulowany przez żonę Rybak wraca do domu...
Zespół Teatralny „Grupa Korytarzowa" z Gimnazjum nr 2 w Międzyrzeczu to ekipa teatralna pełną gębą, używając terminu gombrowiczowskiego. Spektakl „Chodź na słówko" – na podstawie tekstu Maliny Prześlugi, bardzo zdolnej polskiej dramatopisarki tak chętnie wykorzystywanej jako pomysłodawczyni tekstów scenariuszy dla teatrów dziecięcych. Reżyseria – Izabela Spławska, muzyka (nie byle jaka) Wojciech Pilichowski. Scenariusz – zespół. Opracowanie plastyczne: Joanna Kozakiewicz.
O języku (polskim) sztuka, krystaliczna w formie, powiedziałabym... Jak mówimy i gdzie, o slangu młodzieżowym. Nowomowie, nieczytelnej już nawet dla młodzieży. Pogoni za czasem (współczesnym), który narzuca kalki językowe, internetowe skróty. Oszczędna dekoracja. Wzorcowa prawie dykcja młodych aktorów. Trudny tekst mówiony z absolutnym, jak się zdaje, zrozumieniem. Każde słowo, a wszystkie są tu ważne, jest dokładnie słyszalne.
O sednie sprawy sztuka. Bez szkolnej demagogii, pouczania. Świetny literacko tekst scenariusza to robi. „Chodź na słówko" tu znaczy – pobawmy się słowem i teatrem zrobionym ze Słowa recytowanego i (na)pisanego. Ze Słowem wiążą się – trawestując język przedstawienia – powiązania z jego znaczeniem, bardzo ścisłe. Odkopać znaczenie słów jest poezją sensu stricte. Ma nie być swoim zaprzeczeniem, tak jak Imiona Słów – Toperz (zaprzeczenie nie- toperza czyli... afirmacja toperza, jak mówi o sobie Posiadacz Imienia – niewybrakowany, niedokończony, niepoznający siebie – co za konotacje filozoficzne!). Słowa służą do porozumiewania się, ułatwiają je, są same kontaktem z drugim człowiekiem, z Grupą – co jest ważne wśród młodzieży szczególnie, jej potrzeby przynależności do grupy. Kula (Julianna Cap) nie wymawia „r", więc nie jest akceptowana przez kurnik i kwoki czy kury (Maria Krawiec) w kurniku, a kogut ją dziobie – nieodparte skojarzenie z „Malowanym ptakiem" Kosińskiego... Kul(r)a prosi Toperza (Aleksandra Ciślaka – bardzo dobra kreacja) o operację plastyczną, po której sobie wiele obiecuje. Na scenie wygląda to tak, że nakłada plastikową maskę z dziobem, która czyni z niej monstrum człowieczo-ptasie.
Kula i Toperz idą do Języka (polskiego). Toperz pokazuje mu język swój, najbardziej mięsisty. Język jest usatysfakcjonowany tą wizytą. Swą podmiotowością (w szkole jest tylko – przedmiotem...). Powagą, z jaką się go traktuje – wymyśliła to mała dziewczynka ucząca się posługiwania tym środkiem komunikacji. W sztuce – wielkie siłowanie się z Językiem, poetyckie szarpanie Języka, Nazywanie rzeczy. Logoped (Julianna Tomaszewska) szkolny (celowo nie logopeda) to bezpłciowy osobnik, który nic nie uczy o komunikacji, skupia się za to na technice nie ucząc o Funkcji rzeczy, którą się zajmuje. A im, w gabinecie, chodzi o Język. A tam tylko dzieją się jakieś dziwne rzeczy z buzią, ćwiczenia nie przybliżające ani na jotę do z r o z u mi e n i a istoty Języka. On z kolei, Język Polski (Jakub Potyrcha – jak przystało na graną postać - wspaniała dykcja) z wysokości dekoracji wychyla się ku nim groteskowo.
Jak zamieniać słowa na ich synonimy – czyli mieć bogaty Język. Wiedzą o tym Toperz, czyli futrzak i Kula czyli Piłka. Nowe konotacje, nowe skojarzenia w związku z używaniem słów. Odkurzanie ich znaczeń – nieustanne, czyli żywy Język Polski.
Jury w składzie: Wojciech Śmigielski, Przemysław Grzesiński i Agnieszka Czekała postanowiło przyznać tytuły Laureata i nominacje na wojewódzki następny etap wszystkim trzem zespołom teatralnym: „Do-mi-no" z S. P nr 3 w Międzyrzeczu, „Teatralnym Aniołkom" ze Szkoły Podstawowej w Brójcach i „Grupie Korytarzowej" z Gimnazjum nr 2 w Międzyrzeczu. Zespoły otrzymały też upominki i pamiątkowe Dyplomy uczestnictwa.

{gallery}MOK/powiatowe-teatr2014{/gallery}

Powrót na górę
Info for bonus Review William Hill here.

Polecane

Gminy

O nas

Znajdź nas