×

Ostrzeżenie

JFolder::pliki: Ścieżka nie jest folderem. Ścieżka: /emiedzyrzecz2/images/galerie/2015/indycka.
×

Uwaga

There was a problem rendering your image gallery. Please make sure that the folder you are using in the Simple Image Gallery Pro plugin tags exists and contains valid image files. The plugin could not locate the folder: images/galerie/2015/indycka
Menu
Kęszyca Leśna gospodarzem Dożynek Gminnych

Kęszyca Leśna gospodarzem Dożynek G…

            Kęszyca Leś...

Cash Broker Stal Gorzów - Włókniarz Częstochowa 57:33

Cash Broker Stal Gorzów - Włókniarz…

Fotorelacja z meczu z dni...

W malinowym chruśniaku działkowym – Dożynki 2017

W malinowym chruśniaku działkowym –…

            Stosowna do...

Było militarnie za budynkiem MOK…

Było militarnie za budynkiem MOK…

            Piknik Mili...

Zapisz się na AWANS

Zapisz się na AWANS

            Zapisz si...

Bach na violę da spalla - Jesenka Balic Zunic

Bach na violę da spalla - Jesenka B…

            Wioloncze...

Przedsionki Raju w Międzyrzeczu…

Przedsionki Raju w Międzyrzeczu…

            W tym roku ...

Prev Next

Agnieszka Indycka. Promocja książki – Archeologia Mederecensis

  • Napisane przez  Iwona Wróblak
  • Komentarze:DISQUS_COMMENTS
foto: Iwona foto: Iwona

Tak wielu archeologów na raz, jak tego dnia, nie gościmy często w naszym muzeum. Długa kolejka ustawiła się w sali starościńskiej, najpierw aby wręczyć kwiaty, potem uzyskać odręczną autorki dedykację. Publikacja mogła być wydana dzięki wsparciu Starostwa Powiatowego – starosta Grzegorz Gabryelski osobiście był obecny.

 

Agnieszka Indycka jest absolwentką Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (2005 – specjalizacja: średniowiecze), członkiem Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich Oddział Lubuski, autorką oraz współautorką publikacji naukowych i popularnonaukowych, do tej pory dostępnych jedynie pojedynczo w specjalistycznych pismach. Cieszymy się, że ta zbiorcza książka powstała. Będzie cenną pozycją w naszych bibliotecznych księgozbiorach.

Bardzo ciekawe było to wydarzenie kulturalne z tego też względu, że prowadził je dr historii Marceli Tureczek. Nic - tylko słuchać, jak rozmawiają – historyk z archeologiem – o naszej regionalnej historii i zabytkach. Jak mówi pan Tureczek – tam gdzie nie zachowały się w dostatecznej ilości źródła pisane, inskrypcje, dopisze być może resztę łopata archeologa, dodam, że z cennym oprzyrządowaniem laboratoriów naukowych.

Zawsze kiedy rozmawiam z panią Agnieszką, a (bardzo) skwapliwie dzwonię do niej (w sprawie konsultacji), kiedy w naszej okolicy są prowadzone, czy to przez nią, czy przez innych archeologów, tzw. nadzory archeologiczne, zawsze mogę spodziewać się jednego – jej odpowiedzi na moje, czasem nieskoordynowane, pytania, będą rzetelne i wyważone. Dziedzictwa kulturowego – że zacytuję autorkę – nie można spłaszczać i wiedza o nim powinna być odpowiednio wyważona. Chociaż Nam, ciekawskim profanom, nieraz pilno wiedzieć więcej – i szybciej… Archeolodzy zawsze mi wtedy mówią, że na badania znalezionych artefaktów w ciszy laboratoriów i bibliotek potrzeba czasu…

Teraz jest (leży mi na stoliku) Jej książka, do degustacji bezpośredniej – ogromna ilość faktów, wyników badań, próbka Jej ogromnej wiedzy.

„Archeologia Mederecensis (średniowieczna nazwa Międzyrzecza). Studia i badania archeologiczne na Ziemi Międzyrzeckiej”  autorstwa pani Agnieszki Indyckiej, archeologa zatrudnionego  w naszym międzyrzeckim Muzeum. Artykuły autorki zebrane w jednym woluminie, ponad 170 stron tekstu, ilustracji, rycin, fotografii, opatrzonych bogatą bibliografią.

Czytam książkę… Czuję się jak na wykładzie uniwersyteckim… Rozdział pierwszy: co badano i kiedy w Międzyrzeczu i okolicach? Zarys badań archeologicznych. Zaostrza nam potem autorka apetyt na wiedzę o zamku międzyrzeckim, gdzie w ubiegłym wieku w latach 60. prowadzono systematyczne badania. Pani Agnieszka obiecała, że będzie dostępna książka prof. S. Kurnatowskiego o międzyrzeckim grodzisku. Grube tomiszcze, to będzie gratka! Interdyscyplinarna pozycja książkowa, która będzie kompendium wiedzy o naszym wspaniałym zabytku. Czytam dalej – mamy rozeznanie o historycznych międzyrzeckich nekropoliach. Jak twierdzą archeolodzy – Międzyrzecz to 1000 (tak!) lat nieprzerwanego osadnictwa, mówi się o historycznym Basenie międzyrzeckim, naukowym archeologicznym niemalże „eldorado”, znanym w naukowym światku. Groby odkryto koło Rynku (z XII-XIII w.) i na Winnicy (z XIV w.), pochówki były usytuowane przypuszczalnie przy najstarszych naszych kościołach. Chronologia cmentarzysk, ciekawe analizy antropologiczne, itd., wyczerpujące informacje.

Bardzo ciekawe są artykuły dotyczące okresu, w którym się pani Indycka specjalizuje; wczesnośredniowiecze. Dokładne opisy ceramiki znalezionej w Lutolu Suchym i na stanowisku w Międzyrzeczu-Wybudowanie, technik jej wyrobu. Rysunki – rekonstrukcje naczyń. Skorupki są bardzo ciekawe, jeśli opowiada o nich ktoś, kto się na tym zna. Stary Dwór to szalenie interesujące miejsce, o średniowiecznym rodowodzie, wieś  - co ciekawe – zawsze miała tą samą nazwę, takie topologiczne ciekawostki są znamienne, tradycja nazewnictwa jest trwalsza niż źródła pisane.

W naszym muzeum są przepastne magazyny (miałam okazję je oglądać) pełne fascynujących artefaktów. Piękna nabierają przy odpowiednim (fachowym) komentarzu. Opisane – przypuszczam – zajęłyby w książkach wiele rozdziałów. Pani Agnieszka wyjęła ze zbiorów np. siekierkę z brązu (znalezioną w Nietoperku), są w książce jej fotografie i opis. Bardzo dawne ubrania spinano brązowymi szpilami, jedną z nich też opisuje autorka. Zabytek znaleziono na cmentarzysku należącym do przedchrześcijańskiej kultury łużyckiej (stanowisko pod Międzyrzeczem) – tak dawne są dzieje osadnictwa na naszym terenie! Opisany jest też brązowy pierścionek – biżuteria łużycka, figurka ornitomorficzna – gliniany ptak, będący być może zabawką, może też spełniający inne funkcje kulturowe, wykonany z dobrej jakości gliny. Na deser mamy cacko nasze międzyrzeckie, rzecz naprawdę unikatowa – gemma rzymska (podobizna cesarza Gordiana III), przypuszczalnie w XIV w. zgubiona (przez kogo?...) na dziedzińcu zamkowym – temat na powieść sensacyjno – historyczną, kamień półszlachetny (karneol) wyjęty przypuszczalnie z pierścienia, śliczny, jasnoczerwony, z delikatnym rysunkiem-portretem młodziutkiego cesarza, dzieło sztuki samo w sobie. Jest też nasza międzyrzecka łódź jednopienna dębowa, rzadko wystawiana, o niej także możemy obszernie poczytać w książce pani Indyckiej.

Dla mnie za mało jest tych artykułów, tyle rzeczy ciekawych jest w pomieszczeniach naszego muzeum, nasz rejon jest przebogaty w znaleziska, realizowanie inwestycji ziemnych znacznie poszerzyło wiedzę o pradziejach, liczymy na to, że ta książka jest zaledwie pierwsza. Bardzo ją polecam do czytania, widziałam, jak nasze panie bibliotekarki, obecne na promocji, niosły ją pod pachą, więc będzie dostępna dla czytelników.

Spotkanie w muzeum w okazji promocji książki pani Indyckiej jest bardzo smakowite i przypomina mi – podobne – kilka lat temu, w tym samym miejscu, M. Tureczka z małżeństwem profesorami Zofią i Stanisławem Kurnatowskim (z okazji nadania naszemu muzeum imienia Alfa Kowalskiego). Wtedy też był super wywiad z szanownymi gośćmi, godny ogólnopolskiej anteny, w atrakcyjnej formie naukowej gawędy-dyskursu. Wrażenie - ogromna wiedza rozmówców w sposób przystępny przekazywana słuchaczom. Teraz też pan Marceli Tureczek uczynił promocję książki pani Indyckiej bardzo ciekawą nawet dla tych, którzy dotąd nie interesowali się archeologią - i mieliśmy niedosyt, że spotkanie trwało tak krótko. Była mowa o kreowaniu lokalnej tożsamości (jako celu wydawania takich pozycji książkowych), z tego względu złożono podziękowania naszemu Starostwa, które jest zawsze przychylne podobnym projektom Stowarzyszenia Regionalistów „Środkowe Nadodrze”, którego pan Marceli jest prezesem. Pani Agnieszka jako archeolog opowiadała o badaniach archeologicznych w naszym rejonie, wiemy, że były już od 1825 r. Jest jeszcze bardzo wiele do odkrycia, badania ratownicze, przy okazji inwestycji, stawiają więcej pytań niż dają odpowiedzi, mamy nadzieję, że będzie kiedyś okazja prowadzić takie badania, jakie czyniono z inicjatywy byłego dyrektora Muzeum międzyrzeckiego Alfa Kowalskiego. Uczestniczył w nich przez kilka sezonów prof. Stanisław Kurnatowski, pani Agnieszka ze swej strony mówiła o ogromnym wpływie naukowca na jej postrzeganie zawodu archeologa w czasie, kiedy pisała swoją pracę magisterką. Z konkluzją pani Indyckiej i pana Tureczka, że naukowcy nie mogą zamykać się ze swoją wiedzą w muzeach - zachowując dziedzictwo kultury tylko dla siebie – zgadzam się w zupełności, i że jest to wyzwanie społeczne. Inwestorzy mają już pełną świadomość, ustawowo zagwarantowany obowiązek, pomocy i współpracy z archeologami w sprawowaniu przez nich nadzoru w trakcie prac.

Jeszcze o naszych międzyrzeckich tajemnicach… Tych spodziewanych, bo nie wiadomo, co nasza mała ojczyzna kryje w swoich warstwach stratygraficznych… W kilku punktach: np. lokalizacja cmentarza związanego z mieszkańcami grodu? Teren wokół kościoła św. Jana nie był w ogóle badany (nie było tam inwestycji), erem Braci Międzyrzeckich??? Wielki znak zapytania. Będzie inwestycja drogowa na ul. Świerczewskiego – co odkryje? Obszar byłego cmentarza ewangelickiego – nie był po jego likwidacji naukowo eksplorowany. Bez mała każdy centymetr międzyrzeckiej ziemi to tzw. archeologiczna „strefa A”, to setki lat nieprzerwanego osadnictwa… I z niecierpliwością czekamy na tegoroczną sesję historyczną, według informacji pana Tureczka; przełom maja i czerwca.

{gallery}2015/indycka{/gallery}

Powrót na górę
Info for bonus Review William Hill here.

Polecane

Gminy

O nas

Znajdź nas